W ten wtorek razem z Julią i Wojtkiem wybraliśmy się do Łodzi :) Wstałam po piątej. Pociąg z centralnej był o 7:09. mieliśmy cały przedział dla siebie! dojechaliśmy całkiem szybko i około 9:00 byliśmy w Łodzi. Generalnie miasto fajne. Troszkę przypominało mi Lwów i Ochotę w Wawie. Tramwaje jeżdżą tam normalnie wśród samochodów (bilety są takie dziwne! Zrobili je ze zwykłej kartki i kasowniki nie połykają ich tak jak u nas tylko robią zwie dziurki i stempelek! Na moim bilecie zrobiłam trzy razy tę operacje bo to było takie fajnee!). Jest sporo starych ładnych budynków, ale wszystko jest nieco niezadbane. Postawili tam sporo różnych rzeźb, ale nie takich dziwnych tylko takich fajnych. np. facetów przy stole, dzieci przy studzience i tak dalej :) MANUFAKTURA była najlepsza! Generalnie to taki sklep ze sklepami i otoczenie. Otoczenie jest bardzo ładne! biegałam i prosiłam o zdjęcia! Było czadersko!
Zwiedziliśmy też Piotrkowską, dwa kościoły i byliśmy na pizzy. Na prawdę było super!
Szczególnie, że była ładna pogoda.
Wracaliśmy i znów mieliśmy własny przedział.
Piosenka na dziś: Lynyryd Skynyryd (co za nazwa?!): Sweet home Alabama
czadzik post , tylko czasem dziwnie piszesz , np. niezadbane zamiast zaniedbane , ale takto super! :)
OdpowiedzUsuńwiedziałam ,ze coś jest nie tak! :D
OdpowiedzUsuń:D Again we see the infamous coffee heaven!
OdpowiedzUsuńLovely song choice! I love Alabama and the song too :)
coffee Heaven is famous in Poland! :D
OdpowiedzUsuńand i like this song too!
jej, ale fajne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńboskie zdjęcia ^^
OdpowiedzUsuńŁódź jest świetna.
a do Manufaktury uwielbiam jeździc :D jest tam niemalże wszystko xd
dodaję do obserwowanych :D