sobota, 19 marca 2011

Soboty są fajne ZAWSZE

Wstałam sobie wesoło około godziny 9:30. Oczywiście poranne czynności wykonałam, czyli: włosy,oczy, ubranie, śniadanie bla bla bla.
Potem zaczęła się pierwsza część miłego dla mnie dnia
Poszłam do szkoły muzycznej. Wprawdzie dziś nie miałam zajęć, ale poszłam sobie pograć na perkusji, ksylofonie i wibrafonie. Najpierw jednak przez 20 minut musiałam szukać klucza do drzwi. ale ZNALAZŁAM- czasem umiem sobie poradzić w takich sytuacjach jednak :)))
Później udałam się na przystanek i spotkałam z Natalią G i Julią (która się oczywiście spóźniła :D)
Pojechałyśmy na śródmieście i tam spotkałyśmy się z Kasią
Było zimno, wietrznie i nie ubrałam grubszych rajstop jak mi mama kazała( teraz te moje cienkie drę w rękach)
Poszłyśmy na pączka na chmielną (ale był pyszny i ciepluutki) a potem do hey joe. Robiłysmy zdjątka a potem nadszedł czas na "salę samobójców". Polecam film, serio niezły,. dziewczyny się poryczały :d a Julia z Natalią to już w ogóle :)) Na sam koniec, gdy kupiłyśmy już szminkę dla Julii, poszłyśmy do automatu zrobić fotki, ale wyszły dziwnie, bo nie było na nas miejsca w tym małym pudełku :D Po za tym są małe, pomarańczowe i mają ramkę w wisienki :D

Dzięki dziewczęta- było super!! :)

Teraz zaprezentuję wam moją twórczość: (kiedyś zrobiłam dla Julii)
Paul McCartney



haha
Lubię Paint'a :)
















Jak już zeszliśmy na Paula, to piosenką dnia staje się:
Paul McCartney: Helen Wheels (ależ bawi mnie ta piosenka!)

3 komentarze: